Kolejne kilka godzin w garażu przyniosło wymierne efekty Udało się kilka kroków do przodu, mogłoby być więcej ale…. To już będzie w opisach zdjęć
Zapraszam
Odrobina nowoczesności, manualne sprzęgiełka pozwalające oszczędzać w codziennej jeździe zarówno paliwo jak przedni most i półosie. Oczywiście oryginalne “zabieraki” leżą w garażu
No niby hamulce podłączone Całość odświeżona i nowy wąż elastyczny
Hmmmm, kupa smaru i rdzy do oczyszczenia…. Znowu będzie “maseczka” na dłoniach…..
Coś zamontowane, sposób na uszczelnienia zwrotnicy na “kuli” z wykorzystaniem trytytek jest super
No i luzy na kamieniach wyregulowane za pomocą podkładek nad kamieniami i zaczyna wyglądać “kompletnie”
Widok od środka…..
Nieśmiertelny smar ŁT 43, istnieje od kiedy pamiętam i nadal sprawdza się w weteranach
Tarcz kotwiczna zamontowana, powoli do przodu
Tyle na dziś…… Brak nowych cylinderków nie pozwala na ukończenie tej strony. Szkoda, czasu było dość. Jutro dojdą cylinderki, ale służbowy daleki wyjazd może nie pozwolić na popołudniowe prace…. Zostaje tylko środa, później wyjazd na obronę pracy podyplomowej i powrót w piątek…. Ale potem znowu “ogień”
Pozdrawiam terenowo.
Seba 4×4